Taras

jezioroCo prawda już koniec okresu letniego, ale przyda się nam już w przyszłym roku. Stwierdziliśmy – że najwyższa pora na zrobienie tarasu w domku letnim przy jeziorze u moich „teściów”. To nie jest tak -że sami się zdecydowaliśmy – bo to przecież ich domek, ale tak naprawdę – bardzo często my tam jeździmy w lato i wypadało by też cokolwiek wnieść od siebie. W każdym razie będziemy robić wszystko od nowa – od wylewki spadkowej, przez izolacje z pianki poliuretanowej (zobacz)- aż po drzewo egzotyczne na wierzch i aluminiowe barierki. Koszt będzie spory – ale poranna kawa z widokiem na jezioro – na bosych stopach – jest bezcenna;) A jeśli uda nam się wszystko załatwić – to w przyszły czerwiec zaczniemy korzystać z tego dobrodziejstwa. „Teściowie” bardzo się ucieszyli, że się za to zabraliśmy – mają chyba nadzieję, że w końcu jakoś sformalizujemy nasz związek – ale nam chyba na tym nie zależy. Fajnie jest jak jest i nie ma co tam zmieniać.