Zakręcona

zakrecona kobietaJa jestem zakręconą osobą. Kosmicznie zakręconą. Wszyscy, którzy mnie znają doskonale zdają sobie z tego sprawę. Ja niby próbuję z tym moim ogólnym życiowym zamotaniem jako moją wadą, no ale chyba musiałabym sobie chirurgicznie amputować część charakteru, by pozbyć się tego tak po całości. Dlatego wyobraźcie sobie jak mocno mnie przeraziło, gdy okazało się, że potrzebuję dobrego adwokata. I to naprawdę dobrego – w końcu ja się w ogóle nie orientuję w tych wszystkich niuansach prawnych. Ja się często nie orientuję nawet w tym, że żyję! Więc chyba sami rozumiecie jak trudna rola przypadła w udziale mojej pani adwokat. Bo w końcu udało mi się znaleźć osobę, która nie dość, że jest kompetentna i posiada naprawdę ogromną wiedzę. Udało mi się znaleźć osobę empatyczną i taką, która zwyczajnie lubi pracę z ludźmi, więc w ogóle jej nie przeszkadza moje życiowe nieogarnięcie. A uwierzcie mi – ja wiem, jak ja potrafię denerwować ludzi. Zresztą nie musicie mi wierzyć – sprawdźcie sami, tu jej strona.